Buro na dworze, koniec plenerów, trzeba wrócić z malowaniem do pracowni....

 

 

W pracowni w GDK okropny tłok ( bardzo cieszę się, że jest tak dużo chętnych do malowania).  Nie ma gdzie się ustawić, aby malować ułożone kompozycje. Nie pozostaje nic innego - trzeba stworzyć coś nowego.

Ale co? Waldek przyniósł potłuczony dzbanek - to będzie główny element, jeszcze garnek i "wspomnienie z lat studenckich" - PRL-owskie butelki od maślanki i śmietany...  Jeszcze lniane ściereczki i draperia ... I już!

 

fotografia martwej natury do akwareli

 

Gotowy obraz:

 

 

A oto  jak powstawał.

Szkic:

szkic martwej natury do akwareli

 

Położyłam maskę na miejsca blików i fug na dzbanku. I zaczęłam malować.

wynik I etapu malowania akwareli

 

Po wyschnięciu ( i kilku dniach przerwy ) zaczęłam następny etap pracy:

 

II etap malowania akwareli

 

Poniedziałek, 29 października 2012r.

Dalszy ciąg malowania. Trochę przybrudziłam garnek. potem zdjęłam płyn maskujący.

 

 

Pomalowałam fygi farba i posypałam solą  ( aby otrzymać nieco faktury). Trochę stłumiłam ostre bliki.

 

 

I to będzie już chyba koniec - ale jeszcze jutro spojrzę "świeżym okiem".

 

Komentarze 

 
0 #4 Reni 2012-10-28 16:59
ja widzialam to w realu....świetnie idzie, ale chyba trochę glębi się przyda....Ibe napewno coś wyczaruje...przecież ją znamy!!!
Cytować
 
 
0 #3 Eko 2012-10-26 09:38
Ale za to aluminiowy garnek, lekko zarysowane butelki, ściereczka sa bardzo ok.
Cytować
 
 
0 #2 Ibe 2012-10-26 09:11
Na papierze jest jeszcze maska ( krawędzie pęknięć, fugi, bliki). Jak ją zdejmę - to zostaną surowe, białe ślady. będę musiała je lekko stonować. i boki garnka są trochę za czyste. Jakiś jeden lub dwa zacieki by się zdały... :roll:
Cytować
 
 
0 #1 marecki 2012-10-26 08:36
Fajnie Ci poszlo. Ja bym tak zostawil...
Cytować