W tym artykule przedstawię kolejne etapy pracy nad aktualnie powstającym obrazem.

Nowy sezon zaczynam jak zawsze pełna optymizmu. Tym razem ma być inaczej - czyli porządnie. Najpierw szkice, potem akwarela i wreszcie olej. Jak będzie? Czas pokaże ...

Obraz powstaje w Studio Plastyki przy gorzowskim GDK.

Część I.

6.10.2011r.

Ułożyłam martwą naturę. Trochę to trwało, bo nie za bardzo wiedziałam, co bym chciała namalować.

 

13.10.2011r.

Powstał szkic węglem i szkic pod akwarelę. Oczywiście obraz jest malowany "na żywo" - a nie ze zdjęcia.

 

17.10.2011r.

Poprawienie szkicu pod akwarelę (trochę "leciały" piony, położenie płynu maskującego na najjaśniejsze miejsca i początek malowania akwareli.

 

Część II.

24.10.2011r.

Dzisiaj poniedziałek. Trochę luzu w pracowni. Dołożyłam trochę kolorów do akwarelki. Płynu maskującego jeszcze nie zdejmowałam. Tralka wyszła trochę płasko. Następnym razem dodam cienie , wzmocnię kolory i chyba będzie koniec. Mam nadzieję, że nie przedobrzę.

Zrobiłam szkic węglem na płótnie - pod olej. I założyłam płótno bardzo chudą, lejącą farbą.

Poprzyglądałam się tej wstępnej wersji i niestety będę musiała poprawić rysunek. Okno - trochę podnieść, parapet - wyprostować oraz gruszkę i półeczkę - przesunąć w dół .

 

27.10.2011r.

Czwartek. Poprawiłam rysunek. Potem zaczęłam malowanie.

Marecki powiedział, że po tych poprawkach szkicowych powinnam uznać obraz za skończony! Ale nic z tego. Popaćkam jeszcze. Teraz widzę, że półeczka mocno się wygięła. To efekt tego, że nie mogłam z daleka ogladać efektów nakładania farby. W czwartki, w pracowni jest bardzo dużo ludzi. Świetnie, że tyle osób chce malować.

31.10.2011r.

Dzisiaj znowu poniedziałek. Planowałam na dzisiaj skończenie akwareli i troszeczkę pracy z olejem. I akurat!!!! Nawet nie skończyłam akwarelki!

Ale to już jest prawie koniec. Jeszcze muszę tylko wyciągnąć trochę do przodu draperię wiszącą na tralce i ciut cienia w paru miejscach.

Część III.

3.11.2011r.

Czwartek. Miał to byc obraz, który namaluję szybko. Ale chyba, tak się nie da!!!

Następny etap - ściemnić wszystko i prowadzic do światła. Tylko nie przedobrzyć!!!! I półka jeszcze do poprawki!

 

7.11.2011r.

Poniedziałek. Skończyłam akwarelę. A to poszczególne etapy tworzenia.

Nie całkiem jestem zadowolona. Miejscami jest przepracowana.

10.11.2011r.

Czwartek. Poprawienie rysunku i zciemnienie całego obrazu w celu uzyskania kontrastów..

 

Część V.

14.11.2011r.

Poniedziałek. Dalsza praca nad obrazem.

 

Część VI.

1.12.2011r.

Czwartek. Było trochę przerwy w pracy nad tym obrazem. Ale już zaczynam iść ku światłom.

 

Część VII.

02.02.2012r.

Czwartek. Dwa miesiące nie malowałam tego obrazu - a miało być szybko.Postawiłam go na sztalugę i spojrzałam zupełnie innym okiem! Świateł mu trzeba....

Trochę ich dołożyłam. Ale jeszcze trzeba...

 

Część VIII.

23.02.2012r.

Czwartek.  Znowu przerwa w malowaniu. Świateł mu trzeba....

Dołożyłam światełek , ale jescze troszeczkę i może konieć?

Zmieniłam aparat fotograficzny i jest nieco inny balans bieli ( kolory nie do końca prawdziwe). Muszę to poprawić.

 

Komentarze 

 
0 #2 Ibe 2012-03-09 17:40
Dziękuję za mobilizację.

Problem leży w tym, że w tym obrazku nleży zrobić już niewiele. I nie opaca się rozkadać farb na palecie.
Teraz robię szkice do martwej natury z butami i gitarami. Jak zacznę ją ( tę nową ) malować olejami - to korzystając z rozlożonych farb - skończę tę opisywaną :-)
Cytować
 
 
0 #1 Eko 2012-03-09 13:52
Ibe, kiedy koniec? Zaraz polowa marca a tu nic sie nie dzieje. :sad:
Musze Cię trochę zmobylizować ;-)
Cytować